Motyw ciemny Motyw jasny

Comeback Jagiellonii przy Słonecznej!

Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 3:2 (1:1) ‘3 Dawid Drachal ’25, ‘60 Sebastian Bargier ‘90+1 Jesus Imaz ‘90+3 Afimico Pululu Frekwencja: 19 987

Wczorajsze spotkanie było tym, co kibice lubią najbardziej czyli emocje do samego końca, ze szczęśliwym zakończeniem. Zacznijmy jednak od początku, niektórzy kibice, którzy byli w Serbii dopiero w sobotę wrócili do Białegostoku, a już w niedzielę kolejny mecz! Przed meczem słychać było jak część z kibiców mówiła, że może to być ciężki mecz po przegranym sparkingu 7:1 z Widzewem. Jednak po raz kolejny potwierdziła się teza, że sparingi nie są żadnym wyznacznikiem.

Już w 3 minucie spotkania wybuchł szał radości na stadionie, gdy po podaniu Jesusa Imaza bramkę dla żółto-czerwonych zdobył Dawid Drachal. Szał radości, śpiewy i za chwilę pojawia się transparent na sektorze dopingującym „TEAM OF TOMORROW” i zaczyna się odliczanie po czym podniesiono kartony w górę. Tworzą one dobrze znany motyw z rozerwaną koszulką i zamiast logo Supermena pojawia się „Jotka”.

Niestety w 25 minucie spotkania Widzew wyrównuje wynik spotkania, ale spokojnie przed nami jeszcze sporo czasu do końca. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Drugą połowę lepiej zaczęli goście i w 60 minucie spotkania wyszli na prowadzenie po bramce Sebastiana Bergiera.

Końcówka spotkania przypomniała wielu kibicom, że warto wierzyć do końca, że trzeba dopingować swoich piłkarzy póki piłka w grze. Sędzia doliczył 5 minut, Jagiellonia ma rzut rożny na zamknięciu akcji jest Norbert Wojtuszek, który wycofuje piłkę do naszego nowego zawodnika Aziel Jackson, który piękną wcinką idealnie dośrodkowuje na głowę Bernardo Vitala, a ten wypatrzył lepiej ustawionego Jesusa Imaza zgrywa piłkę głową, Imaz „szczupakiem” pakuje piłkę do bramki. Mamy remis 2:2! Walczymy do końca o pełną pulę. W 93 minucie Rafał Gikiewicz zagrywa do obrońcy jednak ten źle przyjmuje i Imaz zabiera piłkę, podaje do Pululu, a ten jak rasowy snajper podcina piłkę nad bramkarzem i stadion odleciał.

Za nami piękny wieczór przy Słonecznej, piłkarze świętują z kibicami zwycięstwo. Po meczu tradycyjnie trener zawracany jest już z pod tunelu, który prowadzi do szatni, a stadion śpiewa „Adrian, Adrian Siemieniec…”

Przed nami czwartkowe spotkanie w Lidze Konferencji, gdzie na swoim stadionie o godz. 20:15 podejmiemy zespół z Serbii Novi Pazar. Czeka nas kolejne ciekawe spotkanie i potrzebny będzie doping od początku do końca!

Zapisz się do newslettera!

Klikając przycisk „Subskrybuj”, potwierdzasz, że zapoznałeś się i zgadzasz się z zasadami Polityka prywatności
Przejdź do treści