Półtora roku dostał Marek Saganowski na zrealizowane celu. Przez pierwsze pół roku mógł pracować bez presji. Po pierwszej rundzie sezonu 2020/2021 było raczej jasne, że baraży w Lublinie nie zobaczymy. Zatem „Sagan” mógł w miarę spokojnie zbudować zespół pod kątem kolejnego sezonu. Zresztą słowo „budowa” to było chyba ulubione dla naszego byłego trenera. Słyszeliśmy to w pierwszej rundzie – to zrozumiałe. Słyszeliśmy jesienią 2021, a nawet wiosną 2022. Co tu…
Czas rozliczyć przeszłość. Jak ocenić kadencję Marka Saganowskiego?








