W drugiej kolejce Jagiellonia zmierzyła się z Rakowem. Rywal bardzo trudny, jednak ze względu na grę w europejskich pucharach w Białymstoku nie wystawił swojego najmocniejszego składu, co w pełni wykorzystali Jagiellończycy.
Od pierwszych minut spotkania dominowali gospodarze. Na bramki czekać jednak trzeba było do końcówki pierwszej połowy, kiedy to Romanczuk i Imaz wpisali się na listę strzelców.
Po zmianie stron dalej przeważała Jagiellonia, która w samej końcówce „dobiła”…








