Wyjazdy do sąsiedniego Piotrkowa Trybunalskiego nie zdarzają nam się często. Ponad 20 lat temu Piotrcovia (której stadion już nawet nie istnieje), potem dwukrotnie Concordia, gdzie dopingowaliśmy rezerwy, i to na tyle. Na Polonię natomiast jechaliśmy po raz pierwszy, bo nasze poprzednie mecze z tą drużyną miały miejsce jeszcze w latach 70-tych, gdy zorganizowany ruch kibicowski oczywiście jeszcze nie istniał.
Małym problemem był tamtejszy sektor gości, który liczy sobie niecałe 60 miejsc…








