Stal Mielec – Jagiellonia Białystok
07.02.2025 r., godz. 18.00
Frekwencja: 5 039
Liczba gości: 266
Historia spotkań wyjazdowych ze Stalą nie napawała optymizmem przed piątkowym spotkaniem. W Mielcu graliśmy dotychczas 7 spotkań i ani razu nie udało nam się wywieźć z tego terenu kompletu punktów.
- 1988/89: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 2:0
- 1989/90: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 1:0
- 1992/93: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 4:1 (Daniel Bogusz)
- 2020/21: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 3:1 (Przemysław Mystkowski)
- 2021/22: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 1:1 (Miłosz Matysik)
- 2022/23: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 1:1 (Jesus Imaz)
- 2023/24: Stal Mielec – Jagiellonia Białystok 3:2 (Nene, Pululu)
Jednak po wysokim zwycięstwie z Radomiakiem Radom 5:0 liczyliśmy, że piłkarze z Mielca przywiozą trzy punkty. Na mecz ze Stalą po godzinie 11 z Białegostoku wyruszyli kibice Mistrza Polski, by głośnym dopingiem wspierać żółto-czerwonych w walce o ligowe punkty. W sektorze gości zameldowało się 266 kibiców Jagi.

Mecz zaczął się od ataków gospodarzy, którzy wychodzili do wysokiego pressingu i byli w tym dość skuteczni. W 14 minucie spotkania napastnik Jagiellonii wykorzystał moment i ruszył mocno w kierunku obrońcy Stali, który dostał niedokładne podanie od swojego partnera z obrony. Pululu niczym słynny „Hulk” wszedł „bark w bark” w pojedynek z piłkarzem Stali Mielec, który po prostu padł, a napastnik Jagiellonii staną „oko w oko” z bramkarzem gospodarzy i na spokojnie umieścił piłkę w bramce.
W 22 minucie spotkania Sławomir Abramowicz wybił piłkę zza pola karnego, jednak tego dnia w Mielcu mocno wiało i piłka „stanęła” w powietrzu, a główkowy pojedynek wygrał piłkarz Stali, który zgrał ją do swojego kolegi z zespołu. Ładna wymiana piłki przed polem karnym Jagi, a następnie podanie do wychodzącego sam na sam Ilya Shkurina ten oddał strzał, który został zablokowany. Szczęśliwie piłka znalazła się jeszcze raz pod jego nogą, a on dograł ją do Roberta Dadoka, który strzałem głową umieścił piłkę w siatce Jagiellonii.
W 28 minucie spotkania Hannola oddał strzał na bramkę Jagi, jednak przy interwencji Dusan Stojinovic zagrywa piłkę ręką i jest rzut karny. Do piłki podszedł były zawodnik żółto-czerwonych Piotr Wlazło i pewnym strzałem w lewą stronę pokonał Sławka Abramowicza. Do przerwy schodziliśmy przegrywając 2:1.
W końcówce spotkania piłkarze Jagiellonii mieli doskonałą sytuację, jednak piłka po strzale Pululu trafiła w słupek, a dobitka Diaby Fadiga była niecelna. W drugiej połowie nie oglądaliśmy już bramek.
Nie ma co rozpamiętywać tej porażki, przed nami mecz z Bačka Topola w Lidze Konferencji już w najbliższy czwartek.








