Jak zwykle pękające w szwach, odpowiednio oflagowane trybuny hali MORiS, wspólne śpiewy, danie nowym zawodnikom namiastki tego, co znaczą kibice Ruchu, czas na wspólne zdjęcia i autografy, po prostu Niebieska rozgrzewka przed ligą – w środowy wieczór przy Dąbrowskiego 113 odbyła się tradycyjna prezentacja zespołu przed rundą wiosenną.

Jej oficjalnym partnerem był Fan Club Ireland, a zorganizowaliśmy ją w nowej formule – z Wami na parkiecie hali, mogącymi przybijać „piątki” wychodzącym z tunelu trenerom, piłkarzom, członkom drużyny Niebieskich.

Dzięki temu frekwencja wyniosła blisko półtora tysiąca, a nie zwyczajowy tysiąc – ponadto blisko 2000 osób śledziło w Ruch TV bezpośrednią transmisję z hali MORiS, której sponsorem był STS.

Dla naszego trenera, podobnie jak sporej części zawodników, była to pierwsza prezentacja – niejeden z nich dołączył przecież do nas co prawda latem, ale już w trakcie sezonu. A poczuć na własnej skórze doping Niebieskich fanatyków mieli okazję po raz pierwszy pozyskani zimą Filip Lachendro, Jehor Cykało, czy Jakub Adkonis. Zadebiutował na tego typu imprezie junior Jakub Sobeczko, włączony do pierwszej drużyny w styczniu. Oczywiście bardzo ciepło przyjęty został wracający do nas Jakub Bielecki.

Drużyna wychodziła do kibiców począwszy od sztabu, aż kolejno formacjami od bramkarzy po napastników (zabrakło jedynie chorego Nono), wyprowadzana przez wyposażonych w flagi młodych zawodników Centrum Szkolenia.

Jako ostatni na scenie pojawił się Patryk Sikora, kapitan Niebieskich znów  zmagający się niestety z kontuzją kolana, któremu trybuny mocno dodały otuchy.

Chwilę wcześniej charakterystyczne „Hej Niebiescy Ole!” zaintonował fizjoterapeuta Sebastian Lukaszczyk, a nam pozostało wyrazić życzenie, że wiosną otrzymamy jak najwięcej okazji do powtórki po wygranych meczach.

Przez cały czas trwania prezentacji towarzyszyły nam dziewczyny z Cheerleaders Graffiti, prężnie działała strefa Kibice Razem z myślą o najmłodszych kibicach, stoisko z kącikiem malarskim, popcornu i waty cukrowej.

Nim nastąpiła tradycyjna runda zdjęć i autografów, odśpiewaliśmy uroczyście klubowy hymn, no i musiało wybrzmieć też „Nadejdzie wiosna…”. Ta piłkarska już za chwilę. Gardła rozgrzane. Dosłownie chwila i ruszamy. Oby było tak, jak na fladze. Super-Ruch.