Po przerwie reprezentacyjnej przyszedł czas na spotkanie wyjazdowe do Lubina. Naszych kibiców było 310; wybraliśmy się trzema autokarami i autami, i jak zawsze z klasą oraz pełnym oddaniem dla Jagi dopingowaliśmy do samego końca. Wyjazd był długi, ponieważ liczył ponad 600 km w jedną stronę. Wyruszyliśmy w sobotę z rana, a wróciliśmy następnego dnia przed 4 rano.Pierwsze 15 minut spotkania było spokojne, aż w końcu drużyna gospodarzy oddała strzał, ale niecelny. Około dwóch minut później…








