W sobotnie popołudnie, na początku spotkania, warunki atmosferyczne piłkarzy obydwu drużyn nie rozpieszczały. Padający śnieg z deszczem nie przeszkadzał jednak zwłaszcza ekipie gospodarzy, która od pierwszego gwizdka arbitra starała się zdominować zespół lubelski.
Wicelider tabeli z Kalisza rozpoczął ustawiony bardzo wysoko, co stwarzało żółto-biało-niebieskim spore problemy, nawet z wyjściem z własnej połowy.
W 3. minucie bardzo groźnie z okolic szesnastego metra uderzał Piotr Giel,…








