Wiara Lecha odniosła bardzo ważne zwycięstwo na zakończenie domowego maratonu. Niebiesko-Biali okazali się lepsi o jedną bramkę, którą zdobyli tuż po przerwie.
W pierwszej połowie Kibole mieli problemy z kreowaniem sytuacji – jedyny celny strzał oddał Mikołaj Hudziak i nie sprawił on większych problemów bramkarzowi gości. Kania również nie imponowała skutecznością, ale była groźniejsza. W 18. minucie po uderzeniu z dystansu piłka zatrzymała się na poprzeczce, a kwadrans później zawodnik gości z bliskiej odległości trafił w słupek. Przed przerwą Gostynianie mieli jeszcze okazję po rzucie rożnym, lecz strzał głową minimalnie minął bramkę.
Decydujący moment nadszedł w 47. minucie. Piłkę na lewej stronie od Hudziaka otrzymał Daniel Mankiewicz, minął obrońcę i zagrał w pole karne do tego samego zawodnika. Hudziak odegrał na jedenasty metr do nabiegającego Jakuba Stranza, który precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Kanii.
Pięć minut później Hudziak spróbował z dystansu, ale piłka tylko otarła się o poprzeczkę. Najlepszą okazję do wyrównania goście mieli w 65. minucie – po nieporozumieniu w defensywie Wiary Lecha zawodnik Kani znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak uderzył obok bramki.
Do końca spotkania Gostynianie szukali wyrównania, ale dobrze zorganizowana defensywa Kiboli nie pozwoliła na stratę gola. Wiara Lecha dowiozła prowadzenie i wygrała 1:0.
W następnej kolejce Lechici po raz pierwszy w rundzie wiosennej zagrają na wyjeździe. W sobotę, 18 kwietnia o godzinie 12:00, zmierzą się w Gnieźnie z Mieszkiem.








