26 września przy Twardowskiego rozegrano wyjątkowe spotkanie. Pogoń Szczecin zmierzyła się z występującym we włoskiej Serie A Udinese Calcio. Tego dnia wynik sportowy miał jednak drugorzędne znaczenie. Najważniejszy był Robert Dymkowski i pomoc dla legendy Dumy Pomorza.
Pomysł na zorganizowanie dużego wydarzenia dla Dymka nie pojawił się z dnia na dzień. Od wielu tygodni nad inicjatywą pracowała niewielka grupa osób związanych z Pogonią i Robertem. Wśród nich znaleźli się również przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Pogoni Szczecin „Portowcy” – Maciej Kasprzyk i Filip Strzeboński. Razem z Jarosławem Mroczkiem, Maciejem Stolarczykiem, Piotrem Kołackim i Danielem Trzepaczem tworzyli grupę zaangażowaną w przygotowanie wydarzenia oraz działania mające zapewnić długofalowe wsparcie Robertowi i jego rodzinie.
Dla naszego Stowarzyszenia było oczywiste, że jeśli organizujemy wydarzenie dla Dymka, musimy zrobić wszystko, aby na Twardowskiego pojawiło się jak najwięcej osób.
W kolejnych tygodniach trwała więc mobilizacja kibiców oraz całego środowiska związanego z Pogonią. Do udziału zachęcaliśmy grupy kibicowskie, akademie, szkółki piłkarskie, szkoły, dzieci i młodzież. Jednym z przykładów było zorganizowane wyjście młodych zawodników Getbolu z Podjuch, które miało być również zachętą dla kolejnych grup do wspólnego pojawienia się na stadionie. Bilety na spotkanie dostępne były także w naszym sklepie GB Styl.
Ostatecznie na trybunach pojawiło się 7931 osób.
Sam rywal również nadawał wydarzeniu wyjątkową rangę. Do Szczecina przyjechało Udinese Calcio – klub włoskiej Serie A. Była więc okazja do zobaczenia atrakcyjnego przeciwnika, ale przede wszystkim do pokazania, że granatowo-bordowa społeczność potrafi zjednoczyć się wtedy, gdy jeden z jej ludzi potrzebuje pomocy.
Na boisku padł remis 1:1. Udinese objęło prowadzenie w 31. minucie po bramce Idrissy Gueye. Pogoń odpowiedziała kilka minut później. Po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego do siatki głową trafił Jan Biegański.
Tego dnia zdecydowanie ważniejsze od wyniku były jednak wydarzenia na trybunach i cel całego spotkania. Stadion wielokrotnie przypominał, komu poświęcony jest ten wieczór. Nie mogło zabraknąć również dobrze znanego wszystkim hasła:
„Robert Dymkowski – najlepszy napastnik Polski!”
Mecz był częścią większej akcji pomocowej. Środki wypracowane przy organizacji wydarzenia miały wesprzeć leczenie oraz codzienne potrzeby Roberta. Pomoc przyniosły również dodatkowe inicjatywy prowadzone przy okazji spotkania, w tym sprzedaż przygotowanych specjalnie na tę okazję pamiątek.
To wydarzenie było najlepszym dowodem na to, ile możemy zrobić, kiedy całe środowisko Pogoni gra do jednej bramki. Klub, kibice, byli i obecni piłkarze, partnerzy, akademie, dzieciaki i wiele osób pracujących wcześniej poza światłem reflektorów połączył jeden wspólny cel.
Na boisku Pogoń zremisowała z Udinese 1:1. Poza boiskiem tego dnia wygrał Dymek i cała granatowo-bordowa społeczność.








