Motyw ciemny Motyw jasny

Relacja kibicowska: Stal Rzeszów – Motor Lublin

 Z Lublina odjechaliśmy planowo, chwilę przed godziną 8 rano. Jako iż mocną stroną polskich kolei jest punktualność, to do Rzeszowa dotarliśmy z blisko pół godzinnym opóźnieniem. Po wyjściu na peron, przy blasku kilku spontanicznie odpalonych rac, zaznaczyliśmy swoją obecność, a następnie cała grupa zajęła miejsca w podstawionych autobusach. Pod stadion docieramy mocno spóźnieni, a ze względu na mozolne wpuszczanie, ostatnie osoby zajmują miejsca w sektorze gości dopiero pod koniec…

Zapisz się do newslettera!

Klikając przycisk „Subskrybuj”, potwierdzasz, że zapoznałeś się i zgadzasz się z zasadami Polityka prywatności
Przejdź do treści