Motyw ciemny Motyw jasny

Żółto-niebieski Mikołaj

Kiedy czytasz ten wpis ekipa Żółto-Niebieskiego Mikołaja właśnie wyrusza po raz 22. odwiedzać naszych starych znajomych, jak też i tych z którymi mamy nadzieję się zaprzyjaźnić.
Przez ponad dwie dekady zmieniały się składy naszej drużyny, zmieniali się trenerzy, dorastały kolejne pokolenia na trybunach. Ale jedna rzecz pozostała niezmienna – nasza przedświąteczna misja.
Kiedy 22 lata temu ruszyliśmy pod szyldem Żółto-Niebieskiego Mikołaja, nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego jak daleko zajedziemy z tym szlachetnym pomysłem.
Szpitalne korytarze w grudniu mają specyficzną atmosferę. Niekiedy spotykamy ciszę, czasem jakiś płacz, pielęgniarki z tacką leków idące zapowiedzieć wizytę niespodziewanego gościa. Pojawia się u dzieci ciekawość, radość z podarunku, ale jedną z rzeczy która zostaje w głowie po wizycie na oddziale to troska w oczach rodziców, która waży więcej niż cokolwiek na świecie. Często padają słowa „cudownie że do nas wpadliście, bo chociaż na chwilę możemy zapomnieć o problemach”
Wielu ludzi ocenia nas (kibiców) przez pryzmat stereotypów. Na co dzień spotykamy się z opinią czynów, których żadne z nas nie popełniło. Ja jednak widzę co innego.
Widzę fanatycznych ludzi, do których mogę napisać w każdej chwili, że czas działać. Wielu z nas zostawia na chwilę rodziny, dzieci, pracę. Bezinteresownie wsiadamy do aut i jedziemy setki kilometrów odwiedzić tych, którzy zamiast święta spędzać w domu spędzą je prawdopodobnie na oddziale.
W tych małych pociechach jest więcej siły i woli walki niż w niejednym sportowcu. To właśnie Ci których spotkamy podczas objazdu po placówkach są dla nas inspiracją. Ich uśmiech gdy widzą Mikołaja w barwach Arki są naszym małym zwycięstwem.
Jesteśmy dumni.
Dumni z tego, że Arka Gdynia to coś więcej niż klub – to Rodzina, która o sobie nie zapomina i wspiera tych, którzy grają teraz swój najważniejszy mecz – mecz o zdrowie.
Przed nami równie ciężkie wizyty w domach dziecka, gdzie dźwiga się ciężar troszkę innego dzieciństwa niż to powszechnie znane wszystkim w szeregu z rodzicami. Placówki opiekujące się osobami z niepełnosprawnością są również nam bliskie. Radość ludzi którzy w dorosłym ciele mają w sobie wiele z dzieci jest równie piękna.
Zdarza się że ze po drodze np. na stacji benzynowej, w drodze do szpitala spotkamy dzieci z rodzicami, do których podchodzę i przekazuję choćby najmniejszy żółto-niebieski podarunek. Zawsze taki mamy przy sobie. Nigdy nie wiesz komu sprawisz tym radość.
Zawsze padają słowa „Od kibiców Arki Gdynia, z życzeniami Wesołych Świąt”
Na koniec dziękuję. Dziękuję każdemu kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do tego, że istniejemy. Bo bez Was Mikołaj nie dotarłby tak daleko. To Wasza zasługa i suniemy dalej!
Wesołych Świąt i dużo zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
Wasz Mikołaj!
Projekt Kibice Razem Arka Gdynia współfinansowany jest ze środków gminy Gdynia.

Zapisz się do newslettera!

Klikając przycisk „Subskrybuj”, potwierdzasz, że zapoznałeś się i zgadzasz się z zasadami Polityka prywatności
Przejdź do treści