Fot. Piotr Hain / zpleszewa.pl
Wiara Lecha wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w inauguracji IV-ligowego sezonu. Przed dwoma laty – w debiutanckiej kampanii – Lechici zremisowali z Ostrovią 1:1 po golu Daniela Mankiewicza w doliczonym czasie gry. W kolejnych premierowych spotkaniach Niebiesko-Biali nie potrafili już zdobyć bramki. Drugi sezon rozpoczęli od porażki 0:2 w Gołuchowie. Trzeci z rzędu start w IV lidze przyniósł niemal identyczny scenariusz – przegraną 0:1 na tym samym stadionie.
Jedyna bramka meczu padła w 61. minucie. Trzy minuty wcześniej Wiara Lecha grała już z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce (za drugą żółtą) dla Karola Latuska. Lechici nie wykorzystali przewagi – nadziali się na kontratak, który skutecznie wykończył Remigiusz Pastucha. Gołuchowianie zasłużyli na gola – początek drugiej połowy zdecydowanie należał do nich. W 68. minucie mogli podwyższyć prowadzenie. Po błędzie w rozegraniu, w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik LKS-u, którego w ostatniej chwili – już nieprzepisowo – powstrzymał Maks Dominiak. Arbiter sięgnął po czerwoną kartkę, wyrównując liczebność na boisku.
Wiara Lecha do samego końca walczyła o remis. Stworzyła sobie kilka okazji, ale żadna z nich nie zakończyła się golem. Miejscowi dowieźli skromne prowadzenie do końcowego gwizdka.
W 2. kolejce Lechici ponownie zagrają na wyjeździe (licząc końcówkę poprzedniego sezonu – będzie to ich piąty mecz z rzędu poza domem). W sobotę, 9 sierpnia, o godzinie 16 zmierzą się w Szamocinie z Polonią Chodzież.








