Miedź uległa w Kielcach Koronie 0:1.
W 4 minucie po przechwycie w środku pola zielono-niebiesko-czerwoni przeprowadzili szybki atak, ale Kamil Drygas uderzył z dystansu wyraźnie niecelnie. Minutę później zza szesnastki spróbował Hubert Matynia, ale został zablokowany. W 11 minucie po stracie legniczan to gospodarze oddali celną próbę. Ronaldo Deaconu strzałem z dystansu pokonał Mateusza Abramowicza.
Minęło ledwie pięć minut, a piłkarze Miedzi zaliczyli kolejną stratę. Wydawało się…








