Aby dotrzeć na mecz wyjazdowy ukochanej drużyny kibice często wybierają samochody, autobusy czy pociągi. Rower to też opcja, ale w przypadku wyjazdu do miejsca oddalonego o 330 kilometrów to już wersja ekstremalna! Na taki ruch zdecydowało się jednak dwóch fanów Pogoni Szczecin, a poniżej znajdziecie pełną relację jednego z nich.
– Plan był ambitny. Wrócić na wyjazdowy szlak… rowerem! Trzy lata temu udało się pojechać rowerem do Grodziska Wielkopolskiego na mecz z Wartą Poznań, ale tym razem poprzeczka powędrowała jeszcze wyżej. Trasa liczyła aż 330 kilometrów. Plan nie był łatwy – dużo kilometrów, wymagająca pogoda i początek sezonu rowerowego. Do tego maj, jak to maj, raz słońce, raz deszcz, a do tego wiatr i chłód. Było daleko, momentami naprawdę trudno, ale udało nam się! 


Zadanie było niezwykle trudne, ale kibice już wiele razy pokazywali, że nie ma dla nich rzeczy nie do wykonania. To co Panowie, gdzie jedziemy jesienią?








