Na sobotnią wyprawę do Wygody – wioski koło Łowicza – wybrało się 40 Torfiorzy. Na miejscu meldujemy się równo z pierwszym gwizdkiem i witają nas ogromne zastępy policji – łącznie naliczyliśmy 6 dużych kabaryn i 8 małych radiowozów. Spora część tego „towarzystwa” wlokła się za nami przez całą podróż z Bełchatowa. Na miejscu stajemy sobie tuż za płotem, korzystając z idealnej widoczności i wywieszamy małą flagę „GKSB”. Mecz oprócz nas ogląda niewiele ponad pięćdziesiąt osób, ale co się dziwić skoro cała wiocha liczy niecałe 500 mieszkańców. Przez cały mecz mamy okazję podziwiać okoliczne pola kukurydzy i stodoły, ale nawet w takich okolicznościach w II połowie zebraliśmy się do regularnego dopingu. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę i sprawnie wracamy do Brunatnej Stolicy.

Fot. Damian Agatowski








