Od samego początku spotkania widowisko stało na bardzo wysokim, wręcz ekstraklasowym poziomie. Zespoły szukały jednak drogi do bramki rywala aż trzynaście minut. Pierwsza trafiła Jagiellonia po mocnym, plasowanym strzale z dystansu. Lechici odpowiedzieli już trzy minuty później za sprawą Uriela Cepedy, który mocnym strzałem po rzucie rożnym wykonanym przez Daniela Ozunę dał wyrównanie.
Podopieczni trenera Duarte wyszli na prowadzenie po przerwie, gdy Jakub Kozłowski wykorzystał dogranie od Ozuny i pewnie umieścił piłkę w bramce swojego byłego klubu. Goście starali się odrobić straty, ale między słupkami bramki Wiary na wysokości zadania stawał Marek Kusnir, kilkukrotnie powstrzymując ataki białostoczan. Na minutę przed końcem prowadzenie podwyższył Ozuna, dokładając do asyst ósme trafienie w tym sezonie. Na 30 sekund przed końcową syreną grający z lotnym bramkarzem goście zdołali strzelić bramkę kontaktową, ale na zmianę rezultatu było już za późno.
Podopieczni trenera Orlando Duarte zanotowali piąte zwycięstwo z rzędu. W tabeli zajmują pierwsze miejsce z przewagą dwóch punktów nad Red Devils Chojnice, którzy mają rozegrany jeden mecz więcej. W przyszłą niedzielę, 2 listopada o godzinie 17 Niebiesko-Biali zmierzą się na wyjeździe z Teamem Lębork, który plasuje się obecnie na trzeciej pozycji.








