W czwartek przy ul. Bukowej Arka długo męczyła się z orbitującym wokół dolnych rejonów tabeli GKS-em, ale w samej końcówce spotkania żółto-niebiescy strzelili dwa gole, zaklepali zwycięstwo i wracają nad morze z trzema punktami.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry podopieczni Marca przeprowadzili wzorową kontrę, Adamczyk wpadł w szesnastkę, dośrodkował na przedpole, a tam Marcus Da Silva z najbliższej odległości ustalił wynik meczu i strzelił swojego 63. gola dla Arki, stając się tym…
Marcus najlepszym strzelcem w historii!








