Trapiona kłopotami kadrowymi Wiara Lecha w ostatnich jedenastu meczach tylko raz cieszyła się z kompletu punktów – w starciu z ostatnią w tabeli Centrą Ostrów Wielkopolski. Kibole w tym czasie zanotowali duży spadek w ligowej klasyfikacji – z 2. na 8. miejsce. Ich szanse na sukces w starciu z trzecią, leszczyńską Polonią były iluzoryczne.
Lechici – wspierani przez ponad 300-osobową grupę Kiboli Kolejorza – skupili się na grze defensywnej. Cofnięcie się pod własną bramkę i skuteczne rozbijanie ataków gospodarzy przyniosły efekt. Polonia miała problemy ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych, a gdy już stanęła przed okazją do zdobycia gola, na posterunku był Mikołaj Nawrowski. Niebiesko-Biali próbowali odgryzać się rywalom, ale ich akcje po stałych fragmentach gry pozostawiały wiele do życzenia. Druga część była lepsza w wykonaniu Kiboli, którzy prowadzili wyrównany bój z Polonistami.
Wiara Lecha impas przełamała w 84. minucie. Podanie Mateusza Szeląga z głębi pola trafiło do Gracjana Pachelskiego, a ten, jak rasowy napastnik, w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza gospodarzy. Był to jego pierwszy gol dla DWL. Polonia szybko ruszyła do odrabiania strat. Cztery minuty później, po faulu Kamila Lulki na zawodniku z Leszna, sędzia podyktował rzut karny. Strzał z wapna padł jednak łupem Nawrowskiego. Lechici do końcowego gwizdka nie popełnili już błędu i wspólnie z kolegami z trybun mogli cieszyć się z upragnionych trzech punktów.
Wiarę Lecha z sektora gości dopingowało ponad 300 osób. W pierwszej odsłonie Kibole przygotowali oprawę składającą się z sektorówki, którą uzupełniał transparent „Leszczyńscy Fanatycy Kolejorza”. Całość wzbogaciły niebieskie i białe świece dymne, stroboskopy, a na koniec – po rzuceniu serpentyn – odpalono race oraz fajerwerki.
Następny mecz Wiara Lecha rozegra we Wrześni z Victorią. Pojedynek z wiceliderem odbędzie się w sobotę, 7 czerwca o godzinie 16:00.








