Przed rozpoczęciem spotkania podziękowano za grę trzem zawodnikom: Marcinowi Danielowi, Piotrowi Makowskiemu i Dominikowi Bednarkowi. Cała trójka w poprzednim sezonie rozegrała swoje ostatnie mecze w DWL. Na trybunach pojawiły się race oraz transparent z napisem: „Bedi, Sznap, Motyl – dziękujemy za walkę w niebiesko-białych barwach”.
Od pierwszego do ostatniego gwizdka to Mieszko miało przewagę i dążyło do szybkiego objęcia prowadzenia, podczas gdy Lechici skupili się na defensywie. Goście groźniejsi byli w pierwszej połowie – dwie świetne sytuacje uratował Mikołaj Nawrowski, a w kolejnej pomogły mu słupek i ofiarna interwencja Macieja Paschke.
Po przerwie jako pierwsi celnie uderzyli Lechici. Z ponad 30 metrów mocno strzelił Jakub Stranz, jednak bramkarz Mieszka w ostatniej chwili przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 63. minucie goście dopięli swego – po zagraniu z rzutu wolnego Kacper Friska strzałem głową pokonał Nawrowskiego.
Gdy wydawało się, że Mieszko wywiezie z Poznania komplet punktów, w piątej minucie doliczonego czasu gry Wiara Lecha doprowadziła do wyrównania. Po wrzucie z autu Bartosza Ziółkowskiego w polu karnym gości powstało spore zamieszanie. Najprzytomniej zachował się Gracjan Pachelski, którego uderzenie odbiło się jeszcze od Dawida Szpakowskiego i wpadło do siatki. Sędzia nie wznowił już gry – Kibole cieszyli się z cennego remisu, odbierając punkty faworyzowanemu rywalowi.
W następnej kolejce Wiara Lecha zmierzy się na wyjeździe z Piastem Kobylnica. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 14 września o godzinie 14:00.








