Cmentarz pod Falaise to kolejne miejsce pamięci na szlaku bojowym polskich żołnierzy, w którym my, kibice Śląska, mieliśmy zaszczyt oddać hołd. To właśnie takie miejsca są świadectwem naszej narodowej chwały. To tutaj przelana krew przechyliła szalę zwycięstwa i przyniosła wolność Europie.
„Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknęliśmy” powiedział gen. Bernard Montgomery. Operacja Overlord, czyli lądowanie w Normandii, nigdy nie zakończyłaby się sukcesem bez zwycięstwa aliantów pod Falaise, a ono nie byłoby możliwe bez decydującego wkładu Polaków.
Około 100 000 niemieckich żołnierzy zostało okrążonych w rejonie Falaise. Na ich jedynej drodze odwrotu stanęły „Czarne Diabły” generała Maczka, jak później nazwali ich Niemcy, bo trzeba mieć diabelską odwagę, by walczyć nawet w perspektywie wyczerpania amunicji. Trzeba mieć motywację, która w obliczu przeważających i zdesperowanych sił wroga pozwala trwać na stanowiskach i walczyć do końca. Oni ją mieli. Była nią i zawsze będzie Wolna i Niepodległa Polska!
Po Falaise udaliśmy się na wzgórze Mont Ormel, kluczowy punkt okrążenia, którego bohatersko broniła 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka. Następnie odwiedziliśmy plażę Omaha, gdzie najcięższe walki stały się symbolem D-Day i zostały realistycznie ukazane w filmie „Szeregowiec Ryan”. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Caen, które po ponad miesiącu krwawych walk zostało wyzwolone przez aliantów.
Podczas naszej delegacji w północnej Francji odwiedziliśmy również Paryż oraz słynne Opactwo św. Michała Archanioła na Mont Saint-Michel, gdzie również zaprezentowaliśmy okolicznościowy transparent oddający cześć polskim bohaterom wyzwalającym Europę Zachodnią.








