W jedenastej kolejce piłkarskiej Ekstraklasy Jagiellończycy zmierzyli się „na własnym” boisku z Koroną Kielce.
Początek spotkania to spokojna gra obu ekip. Pierwszą groźną sytuacje stworzyli goście ale to Jaga w 31. minucie wyszła na prowadzenie po golu Prikryla.
Kuriozalna była to sytuacja, która rozpoczęła się na połowie boiska. W starciu Guala z zawodnikiem Korony nasz atakujący padł na ziemie, goście wybili piłkę na aut, myśląc że Marc jest kontuzjowany.
Faktu tego nie…
Pewne zwycięstwo z Koroną








