Motyw ciemny Motyw jasny

GKS – Broń Radom 4:4 (0:4)

Przedziwny był to mecz! Zanim jednak w ogóle się zaczął, poprzedniego dnia byliśmy współorganizatorami Pikniku Rodzinnego GKS,
a po nim jak co roku okrasiliśmy prezentację drużyny solidną dawką pirotechniki, odpalonej podczas odśpiewania hymnu klubowego.
Sam sobotni mecz zaczął się kibicowsko bardzo niemrawie, dość powiedzieć że główna flaga na przednim ogrodzeniu i bęben pojawiły się, gdy mecz już od kilku minut trwał.
Młyn liczył tego dnia ok. 170 osób, w tym 6 kibiców ŁKS-u Łódź.
Gdy w 25 minucie meczu przegrywaliśmy już 0:4 przecieraliśmy oczy ze zdumienia, a w głowach przelatywały najczarniejsze scenariusze. Jednak nawet wtedy z naszej trybuny rozbrzmiewał wytrwały doping i tak było mimo upału niemal przez cały mecz. Końcówka spotkania to niebywałe emocje, a wyrównującą bramkę zdobytą w ostatniej akcji meczu fetowaliśmy razem z piłkarzami, którzy wpadli na nasze ogrodzenie, jakbyśmy wygrali właśnie Ligę Mistrzów. Dla takich chwil warto być kibicem!
W sobotę wszyscy do Troszyna!
Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Zapisz się do newslettera!

Klikając przycisk „Subskrybuj”, potwierdzasz, że zapoznałeś się i zgadzasz się z zasadami Polityka prywatności
Przejdź do treści