Motyw ciemny Motyw jasny

Orkan Buczek – GKS 4:1 (06.09.2026)

W pierwszą niedzielę września wyruszyliśmy na już czwartą ligową eskapadę w tym sezonie. Wyjazd z gatunku tych najbliższych, mimo, że na wiochę, więc liczba musiała być całkiem solidna. Na zbiórce po raz kolejny melduje się liczba większa od zapisanych i dwa zamówione duże autokary musiały pomieścić nadkomplet, do tego doszło parę fur, co łącznie dało około 150 bełchatowskich kiboli. Cała podróż trwała niecałe 40 minut, mimo objazdów na trasie. Na miejscu z trudem upychamy się w klatce przeznaczonej dla maksymalnie 60 osób, wywieszając dwie flagi („Eskapada” i „Stara Wiara” + transparent dla zatrzymanego kolegi „Jimmy trzymaj się”!), zajmując miejsca w rzędach, między rzędami, we wszystkich możliwych przejściach, z boku sektora, a niektórzy stanęli sobie tuż za bramą. Nie zabrakło też spacerowiczów, którzy pomyszkowali po okolicy. Mimo ciężkich warunków do oglądania meczu i jeszcze gorszego obrazu spotkania na murawie, przez całe 90 minut bardzo fanatycznie i głośno dopingujemy, a doping nasz wzmagał się po każdej straconej przez nas bramce. I tak było aż do końca meczu – wiara nakręcała się i śpiewała, jakbyśmy właśnie grali o awans gdzieś ze trzy ligi wyżej. Na tym polega fanatyzm!
O piłkarskiej degrengoladzie naszej drużyny najlepiej świadczy fakt, że po meczu, już po piłkarzach reprezentujących nasz klub i trenerze, którzy usłyszeli kilka gorzkich słów, podeszło do nas przybić piątki czterech zawodników Orkana, którzy GKS mają w sercu, a niektórzy nawet bywają u nas w młynie. Wynik 1:4 z drużyną z sympatykami GKS-u w składzie brzmi jak kiepski żart. Póki co, to my kibice jesteśmy ostoją tego klubu i jako jedyni trzymamy tutaj poziom godny Brunatnej Stolicy.
A już za tydzień kolejna biało-zielono-czarna eskapada, do dawno nie odwiedzanego Opoczna. W sobotę wszyscy na wyjazd – nie zwalniamy tempa!

Zapisz się do newslettera!

Klikając przycisk „Subskrybuj”, potwierdzasz, że zapoznałeś się i zgadzasz się z zasadami Polityka prywatności
Przejdź do treści