Kilkanaście godzin po świętowaniu dziewiątego mistrzostwa Polski przez Lecha Poznań, kibice Kolejorza rozegrali spotkanie 31. kolejki IV ligi. Do starcia z LKS-em Ślesin Wiara Lecha przystąpiła w mocno osłabionym składzie. Na ławce rezerwowych znalazło się tylko pięciu zawodników, a nieobecnych było aż siedemnastu graczy, w tym jedenastu z powodu kontuzji.
Mimo problemów kadrowych Lechici od początku narzucili swoje tempo. Już w 12. minucie udokumentowali przewagę – po dwójkowej akcji Alana Adamowicza i Maksymiliana Walczaka prawą stroną boiska, Adamowicz dograł piłkę w pole karne, gdzie Kamil Lulka skierował ją do pustej bramki. Równie dobrze rozpoczęła się druga połowa. W 49. minucie po dośrodkowaniu Krzysztofa Kaźmierczaka debiutanckiego gola zdobył Dawid Szpakowski.
Niestety, Wiara Lecha nie zdołała utrzymać prowadzenia. W końcówce inicjatywę przejęli goście, co przełożyło się na dwa trafienia Danyila Lyskova. Pomocnik Ślesina najpierw w 79. minucie uderzył precyzyjnie w długi róg, a osiem minut później – w krótki róg bramki strzeżonej przez Mikołaja Nawrowskiego. Po stracie drugiego gola gospodarze próbowali jeszcze przechylić szalę na swoją korzyść, ale zabrakło konkretów w ofensywie.
Remis z LKS-em Ślesin przerwał serię trzech porażek z rzędu, lecz jednocześnie przedłużył liczbę meczów bez zwycięstwa. Obecnie Kibole mają na koncie cztery kolejne spotkania bez wygranej.
Przed Wiarą Lecha trzy wyjazdowe mecze, które zakończą sezon 2024/2025. Najbliższe spotkanie odbędzie się w sobotę, 31 maja o godzinie 18:00 w Lesznie – rywalem będzie miejscowa Polonia.








