Po dwóch tragicznie rozegranych meczach z Legią i Łęczną nastroje kibiców w Białymstoku nie były zbyt optymistyczne.
I pierwsze minuty spotkania w Gdańsku nie wskazywały, że coś mogłoby się zmienić w grze Jagiellończyków.
Gospodarze od początku przejęli inicjatywę i stwarzali bardzo groźne akcje. Dopiero po kwadransie do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy stworzyli pierwsze groźne sytuacje.
Niespodziewanie w 35 minucie spotkania Taras Romanczuk wyprowadził Jagę na prowadzenie….








